RSS
Posted in Biały Dom
ARTYKUŁ ARTICLE 0 komentarze comments
10/23 2009

Biden: Propozycja Obamy nie dotyczy Rosji

Vice President Joe Biden speaks at the Central University Library Bucharest, in Bucharest, Romania, Thursday, October 22, 2009. Official White House photo by David LienemannOpinia.USOpinia.US SAN FRANCISCO — W przemówieniu wgłoszonym w czwartek w Bukareszcie, wiceprezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden kategorycznie zaprzeczył, że propozycja systemu obrony antyrakietowej ogłoszona przez Prezydenta Obamę miała na celu ułagodzenie Rosji.

“Niektórzy – może nawet zrozumiale – wyciągają pochopne wnioski, że to nowe podejście do obrony antyrakietowej miało na celu ułagodzenie Rosji kosztem Europy Centralnej. Nic nie może być dalsze od prawdy. Jest to absolutnie błędne rozumowanie. Obrona antyrakietowa nie ma nic wspólnego z Rosją. Nasze podejście jest sterowane wymaganiami bezpieczeństwa dla Stanów Zjednoczonych i naszych sprzymierzeńców z NATO, kropka. Kropka.” [Tłumaczenie biura wiceprezydenta Bidena.]

“Some — maybe even understandably — jump to the conclusion that this new missile defense approach was meant to appease Russia at the expense of Central Europe. Nothing could be further from the truth. That is absolutely wrong. Missile defense is not about Russia. Our approach is driven by security requirements of the United States and our NATO allies, period. Period.”

This was a quote from Vice President Biden’s speech delivered Thursday in Bucharest, Romania.

For Opinia.US analysis, based on an earlier briefing for reporters by Mr. Biden’s national security advisor, Tony Blinken, who was more frank in reflecting Mr. Biden’s real views to the point of perhaps being undiplomatic, see “Biden’s advisor: think less of what U.S. can do for Central Europe.”

Koniec wiadomości/analizy Opinia.US. Można ją opublikować z powołaniem się na Opinia.US. End of Opinia.US report/analysis. Opinia.US reports/analyses may be republished with attribution.

Creative Commons License

Ten tekst by Opinia.US is licensed under a Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Stany Zjednoczone License.

Creative Commons License

This work by Opinia.US is licensed under a Creative Commons Attribution 3.0 United States License.

Subscribe to Opinia.US

Your email:

 

BIAŁY DOM

Biuro Wiceprezydenta

Do natychmiastowej publikacji

22 października 2009

PRZEMÓWIENIE WICEPREZYDENTA BIDENA NA TEMAT AMERYKI, CENTRALNEJ EUROPY I PARTNERSTWA

NA RZECZ XXI WIEKU

Centralna Biblioteka Uniwersytecka

Bukareszt, Rumunia

WICEPREZYDENT BIDEN: Dziękuję, panie Ambasadorze. Panie Dyrektorze, Panie Burmistrzu, Panowie byli Prezydenci, których miałem honor spotkać w przeszłości, cieszę się, że jestem z powrotem w Rumunii. Panie Burmistrzu, jak mówimy w Stanach, dziękuję za paszport, który pozwolił mi przyjechać do Pana miasta.

Bardzo sobie to cenię.

Co za wspaniałe forum, co za wspaniałe forum. Chciałbym tutaj podziękować wszystkim studentom. Jestem zaszczycony waszą obecnością.

Panie i Panowie, jestem zaszczycony możliwością ponownego pobytu w Rumunii. Nie jest to moja pierwsza podróż tutaj i, jeśli Bóg da, nie będzie to moja ostatnia. Cieszę się niezmiernie, mogąc być z powrotem w Europie Centralnej, tym razem by zaznaczyć ten niezwykły okres zmian. Dwadzieścia lat temu świat z podziwem i zachwytem patrzył jak mieszkańcy tego regionu zerwali okowy opresji i jak rodziły się wolne narody.

Trudno sobie naprawdę wyobrazić, że ta piękna biblioteka była miejscem tak ciężkich walk w 1989 roku. Oglądałem zdjęcia, które pokazują jak to wyglądało, z czołgami stacjonującymi dookoła. Panie i Panowie, kiedy zakończyła się kanonada i rozwiał się dym, fasada tego budynku poraniona była pociskami i kulami. Spłonęło pięćset tysięcy książek, część waszej historii i spuścizny. A tylko parę przecznic stąd, na Placu Uniwersyteckim, padli niektórzy z młodych obrońców wolności. Ich odwaga i przekonania jednak przeważyły, i mam nadzieję oraz wiem, że stały się przykładem dla wszystkich, którzy poszli w ich ślady.

Kiedy zniknęła żelaza kurtyna, mur berliński został zburzony, w ich miejsce wyrosła demokracja, na którą sobie zasłużyliście. W całej Europie dało się odczuć nowe możliwości, pobudzające ten region do działania, podnoszące na duchu cały kontynent i dosłownie inspirujące świat. Ta historia wolności – wasza historia – jest jednym z największych osiągnięć współczesnej historii. Ważne jest więc, by uczcić ten nadzwyczajny — ten nadzwyczajny moment. Ważne jest także, by pamiętać jak daleko zaszła Europa Centralna w przeciągu ostatnich 20 lat.

We wczesnym okresie mojej kariery w Senacie Stanów Zjednoczonych, jako młody wtedy senator, przywiozłem ze sobą do Europy Centralnej moich bardzo jeszcze młodych, bo nastoletnich, a obecnie dojrzałych już dwóch synów. I natychmiast zabrałem ich do Dachau, by pomóc im zrozumieć, do czego zdolni są ludzie w swoich najgorszych momentach, ale także po to, by pojęli, do czego byli zdolni ludzie w swoich najlepszych chwilach.

Zabrałem ich na mur berliński. Przeprowadziłem ich przez punkt kontroli Charlie, by przez resztę życia pamiętali, by rozumieli, że wolność, którą czasami przyjmujemy za pewnik, nie była dana dziesiątkom milionów ludzi na tym kontynencie.

I dzisiaj wracam do Europy Centralnej i Rumunii, nie tylko z oficjalną delegacją rządu Stanów Zjednoczonych, ale także z moją jedenastoletnią wnuczką Finnegan Biden. Proszę, wstań Finnegan. Chcę, by ludzie mogli cię zobaczyć. (Oklaski.) A to moja córka, Kathleen Biden. Czy mogłabyś wstać, Kathleen? Wiem, wiem o tym, że będziesz się czuła skrępowana. (Oklaski.)

Zabrałem je ze sobą, ponieważ chcę, by zrozumiały – szczególnie moja wnuczka – tak jak kiedyś mój syn – chcę, by zobaczyły i usłyszały z pierwszej ręki historię tego regionu i tego kontynentu. Moja wnuczka odwiedza muzea i zabytki, które upamiętniają niespokojny okres XX wieku w Polsce, tutaj i w Czechach.

W ten sposób widzi na własne oczy, widzi po ludziach, których spotyka w waszych miastach i na waszych ulicach te niewiarygodne, niewiarygodne możliwości tego XXI wieku. Jest świadkiem tego pełnego mocy faktu, że tym, co naprawdę usankcjonowało 1989 rok – tym co jest prawdziwą historią tego regionu – jest w mniejszym stopniu to, co zburzyliście, a w większym to, co zbudowaliście.

Ci z nas, którzy wiedzą o przelanej krwi i bojownikach o wolność na Węgrzech w 1956 roku; ci, którzy odczuli mrożący powiew kończący ciepłą praską wiosnę na placu Wacława w 1968 roku; ci, którzy zamknęli się za bramą stoczni gdańskiej w 1980 roku; ci, którzy tutaj w Rumunii cierpieli w najbardziej bezlitosnej, totalitarnej dyktaturze w Europie w drugiej połowie XXI wieku [sic]. Każdy z nich walczył nie tylko przeciwko czemuś, ale także o coś — o rządy, które będą odpowiadać na potrzeby swoich narodów; o bardziej tolerancyjne społeczeństwo, zbudowane na szacunku i godności; o wolność myślenia, wiary i realizowania własnych marzeń.

Zaczęliście realizować te marzenia, które tylko najśmielsi mogli sobie wyobrazić 20 lat temu — zjednoczoną i wolną Europę, umocowaną na bazie euroatlantyckich instytucji NATO i Unii Europejskiej.

My, Amerykanie, jesteśmy niezwykle dumni z tego, że byliśmy waszymi partnerami przy pokojowym zjednoczeniu Europy. Tak jak powiedział prezydent Obama w przededniu szczytu NATO na wiosnę, cytuję: „ta wspólna historia daje nam nadzieję –- ale nie wolno dopuścić, by pozwoliła nam spocząć na laurach. To pokolenie nie może stać w bezruchu”.

Nie możemy stać w bezruchu, ponieważ stoimy obecnie w obliczu następnego okresu zmian, następnego okresu wyzwań – kryzysu gospodarczego, który zaszkodził zbyt wielu ludziom i osłabił ich wiarę w siebie, wojny w Afganistanie, trwającej już ósmy rok i nowych wyzwań, które kształtują to młode stulecie. Te nowe wyzwania obejmują, między innymi, rozprzestrzenianie się broni masowego rażenia i groźnych chorób; powiększającą się ciągle przepaść pomiędzy bogatymi i biednymi; etniczne niesnaski i upadłe państwa; raptownie ocieplającą się planetę i niepewne zasoby energii, żywności i wody; oraz wyzwanie rzucone wolności i bezpieczeństwu przez radykalny fundamentalizm.

Dzisiaj przybywam tutaj z prostym i jasnym przesłaniem: Stany Zjednoczone i Europa, cała i zjednoczona, wspólnie sprostają tym wyzwaniom, by tylko tak można im sprostać. Żadne próżne gadanie, żadne przekłamywanie faktów nie jest w stanie naruszyć tej niepodważalnej prawdy: Stany Zjednoczone pozostają

zaangażowanym sojusznikiem Europy – my Amerykanie wierzymy i będziemy wierzyć, że sojusz ten będzie dalej kamieniem węgielnym amerykańskiej polityki zagranicznej, tak jak w przeciągu ostatnich 60 lat. Jesteśmy tym bardziej zaangażowani, ponieważ nasi europejscy partnerzy rozrośli się i spotężnieli. My, Stany Zjednoczone, nie możemy odnieść sukcesu bez was. I jeśli wybaczycie mi moje przypuszczenie, nie sądzę byście mogli odnieść pełny sukcesu bez nas.

Wiem, że są tacy, którzy patrząc z Europy Centralnej na problemy i zobowiązania, z jakimi borykają się Stany na całym świecie, dochodzą do wniosku, że nie skupiamy się już – że nie jesteśmy już skupieni na tym regionie świata. W rzeczy samej, powodami dla których cenimy sobie obecnie naszą partnerską współpracę z Europą Centralną i Europą bardziej niż kiedykolwiek są nasze globalne zobowiązania i wasza rosnąca zdolność i wola, by wraz z nami stawić im czoła. Jest więc całkiem na odwrót.

Razem, mamy obowiązki, które bierzemy na swoje barki oraz obietnice, których musimy dotrzymać. Te obowiązki są teraz większe, a obietnice bardziej znaczące. Widzimy mieszkańców Centralnej Europy jako tych, którzy stając na wysokości zadania, odpowiadają na wezwanie do przejęcia wiodącej roli w regionalnych i międzynarodowych instytucjach. Wyobraźcie sobie 20 lat temu prezydenturę Parlamentu Europejskiego, dyrektoriat generalny UNESCO, sekretariat generalny Rady w Europie, sędziów Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, komisarzy Komisji Europejskiej. Nastała era Europy Centralnej. Pokazaliście, że jesteście gotowi do wspólnych wezwań, do wyjścia im naprzeciw i do ich pokonania. Dlatego w Ameryce nie myślimy już w kategoriach tego co możemy zrobić dla Europy Centralnej, ale raczej w kategoriach tego co możemy zrobić wspólnie z Europą Centralną.

Po pierwsze i co najważniejsze, jesteśmy związani wspólnymi wartościami i wspólnym zaangażowaniem w ochronę tych wartości zawsze i wszędzie tam, gdzie rzucane jest im wyzwanie. NATO jest opoką tego zaangażowania. Jednym z najważniejszych punktów mojej kariery były moje starania, jako Senatora Stanów Zjednoczonych, wiodące do rozszerzenia NATO na Europę Centralną. De facto, Panie Prezydencie, pamięta Pan, sugerowałem, że Rumunia powinna być w pierwszej fali nowych członków. Byłem tym, który walczył do samego końca, by ujrzeć Rumunię jako jeden z pierwszych krajów w NATO. To dzięki wam wyglądam teraz na jasnowidza – tak dobrze wam idzie.

Jak powiedział prezydent Obama, nie ma starych państw członkowskich; nie ma nowych państw członkowskich NATO; są tylko państwa członkowskie. Zgodnie z Artykułem 5, atak przeciwko jednemu jest atakiem przeciwko wszystkim. Nasze kraje są powiązane zaangażowaniem Ameryki w bezpieczeństwo Europy i zaangażowaniem Europy w bezpieczeństwo Ameryki, co szybko i mocno zademonstrowaliście po ataku 11 września, kiedy to po raz pierwszy powołano się na Artykuł 5 bez prośby z naszej strony.

Dzisiaj dźwigamy ciężkie obowiązki – my wszyscy. Nasi synowie i córki – tak jak mój syn – służą ramię w ramię w Afganistanie, w Iraku i na Bałkanach. Za to właśnie – za odwagę naszych przyjaciół i za ich straty – naród amerykański jest wdzięczny.

Nasze przymierze zbudowane zostało na podstawie konsultacji i współpracy w celu wspólnej obrony. I o to właśnie chodzi. Ale w obliczu nowych zagrożeń do sukcesu potrzebne są nam nowa wizja wychodzenia im naprzeciw i nowe środki.

Stąd też decyzja stworzenia tego, co my nazywamy nową strategiczną koncepcją NATO jest tak bardzo ważna – i dlatego tak istotne jest, by głosy Europy Centralnej dały się słyszeć przy jej tworzeniu.

Jednym ważkim przykładem tego, jak koncepcja ta może funkcjonować, jest nasz partnerski układ – nasze nowe podejście do obrony antyrakietowej.

W XX wieku NATO z powodzeniem przygotowało się do obrony sprzymierzonych ziem przed bardzo wtedy realnym zagrożeniem sowieckim na – przez nas wszystkich nazywanym – „froncie centralnym” dzielącym Europę. Dzisiaj powstaje nowe, duże zagrożenie, które mogłoby dotrzeć do naszych europejskich aliantów o wiele szybciej, niż do Stanów Zjednoczonych. Bierze się ono z rakiet balistycznych – rakiet balistycznych krótkiego i średniego zasięgu – technologii, która rozprzestrzeniła się wśród wielu nowych krajów i mniej stabilnych krajów od czasu zakończenia zimnej wojny. Ta technologia, w połączeniu z rozprzestrzenieniem się wiedzy technologicznej o broni nuklearnej, stanowi wielkie zagrożenie dla nas wszystkich.

I jesteśmy zdeterminowani, by zapewnić naszym sprzymierzeńcom z NATO ochronę, z której będą mogli skorzystać, kiedy będą jej potrzebować, ponieważ jest to naszym solennym zobowiązaniem zgodnie z Artykułem 5. Biorąc pod uwagę sposób, w jaki zagrożenie to ewoluuje oraz jak znacznie poprawiła się nasz technologia, Stany Zjednoczone wierzą, że istnieje lepszy sposób obrony przed rakietami balistycznymi niż ten, na którym koncentrowaliśmy aż do kilku lat wstecz.

To adaptacyjne, etapowe podejście proponowane przez Stany Zjednoczone dostosowało ten projekt obrony tak, by odpowiedzieć na rosnące zagrożenie Europy wykorzystując sprawdzoną technologię, która ochroni większą część Europy – w tym Europę Centralną – skuteczniej niż w przypadku poprzedniego podejścia.

Stawia ona czoła zagrożeniom rakietowym dnia dzisiejszego i pozwala nam ulepszyć naszą obronę przed zagrożeniami, przed którymi możemy stanąć w przyszłości. Jej elastyczność pozwoli nam przystosować się, jeżeli zmieni się zagrożenie rakietowe. Samo jej istnienie będzie elementem odstraszającym dla tych, którzy mogliby pomyśleć o przymuszeniu lub zaatakowaniu naszych sił i naszych sprzymierzeńców w Europie, a gdyby jej rola odstraszania zawiodła, to będzie ich – naszych przyjaciół w Europie – bronić. Mówiąc prosto, nasz plan obrony antyrakietowej oznacza większe bezpieczeństwo Europy i większe bezpieczeństwo Ameryki.

Niektórzy – może nawet zrozumiale – wyciągają pochopne wnioski, że to nowe podejście do obrony antyrakietowej miało na celu ułagodzenie Rosji kosztem Europy Centralnej. Nic nie może być dalsze od prawdy. Jest to absolutnie błędne rozumowanie. Obrona antyrakietowa nie ma nic wspólnego z Rosją. Nasze podejście jest sterowane wymaganiami bezpieczeństwa dla Stanów Zjednoczonych i naszych sprzymierzeńców z NATO, kropka. Kropka.

Prawdą jest, że pracujemy nad wzmocnieniem naszych stosunków z Rosją. Wierzymy, że bardziej konstruktywne stosunki z Rosją będą korzystne dla nas wszystkich. Nie jesteśmy jednak naiwni. Prawdą jest, że łączą nas wspólne cele: zmniejszenie naszych arsenałów broni atomowej; zabezpieczenie podatnych na niewłaściwe wykorzystanie materiałów nuklearnych; stabilizacja Afganistanu; powstrzymanie Iranu przed zdobyciem broni atomowej.

Jednakże w dalszym ciągu pozostajemy z Rosją w niezgodzie w sprawach podstawowych pryncypiów. W lutym, w Monachium w Niemczech, w trakcie pierwszego poważnego przemówienia na temat polityki zagranicznej naszej administracji, wyłuszczyłem zarys polityki zagranicznej naszej administracji i jasno określiłem rdzenne nam zasady. Stany Zjednoczone są przeciwne XIX-wiecznej idei „stref wpływów”. Nie będziemy ich tolerować, nie damy się w nie wciągnąć.

Popieramy prawa niezależnych demokracji do samostanowienia i wyboru własnych sprzymierzeńców, bez prawa veta żadnego kraju odnośnie takich decyzji. Nigdy nie zawrzemy z nikim umowy na żaden temat z pominięciem was, czy też za waszymi plecami. Maksyma, według której żyjemy, jest jasna: nic o was, bez was. I tu bym tak argumentował: spójrzcie tylko na historię naszych działań, spójrzcie.

W ciągu ostatnich dwóch lat nauczyliśmy się, że świat wokół nas się kurczy, a nasze powiązania stają się coraz silniejsze. Jesteśmy partnerami w gospodarce globalnej dnia dzisiejszego. Dlatego też pracujemy wspólnie z naszymi partnerami europejskimi – MFW oraz Bankiem Światowym – nad zapewnieniem międzynarodowego wsparcia dla waszych systemów gospodarczych wtedy, kiedy jest ono wam najbardziej potrzebne.

Dlatego też serce rośnie, kiedy widzimy jak wielu z was z powodzeniem przeszło przez tą światową recesję i wprowadziło wasze kraje na drogę poprawy. A pracując razem możemy z tego kryzysu wynieść naukę, która pomoże nam stworzyć podwaliny do wieku odnowionego wzrostu i odbudowy prosperity.

Jedną z lekcji jest konieczność wspólnej pracy nad bardziej bezpieczną przyszłością energetyczną. Potrzebne nam są zrównoważone bezpieczeństwo energetyczne, obejmujące dywersyfikację zasobów i linii dostaw, oraz inteligentne inwestycje, które pozwolą nam poradzić sobie ze zmianą klimatu. Połączenia pomiędzy krajami europejskimi nie powinny tylko przebiegać przez te kraje. Tu, w tym regionie – zarówno z przyczyn historycznych, geograficznych, jak i z konieczności – kraje Europy Centralnej są dobrze ustawione, by grać wiodącą rolę w Europie.

Panie i Panowie, na koniec, niech wolno mi będzie powiedzieć słowo na temat wiodącej roli w obszarze, w którym mieszkańcy Centralnej Europy mają unikalne kwalifikacje do zaoferowania – jako orędownicy demokracji. Amerykanie, jak sądzę, słusznie są dumni z tego, że narody na całym świecie spoglądają na nasz przykład i oczekują od nas przewodzenia. Prawdą jednak jest to, że to wy jesteście wzorem dla milionów – nie my, ale wy – Rumunia i inne kraje Europy Centralnej. Przykład, który ustanowiliście 20 lat temu zainspirował świat. Wiodąca rola, którą przyjmiecie w okresie następnych dwudziestu lat może zmienić świat ośmielając, wspierając i konsolidując młode demokracje w Europie Centralnej i Wschodniej.

Dalej jeszcze w Europie Wschodniej kraje borykają się ze spełnieniem obietnicy mocnej demokracji czy dynamicznej gospodarki rynkowej. Kto może być lepszym przykładem niż wy? Kto może być lepszym przykładem, niż kraje Europy Centralnej, które 20 lat temu podniosły się z taką odwagą i przekonaniem, i które przez ostatnie 20 lat w tak zrównoważony sposób poczyniły postępy? Możecie pomóc, prowadząc Mołdawię, Gruzję i Ukrainę po drodze prowadzącej do trwałej stabilizacji i prosperity. Nadeszła pora, byście wyszli na czoło. Armenia, Azerbejdżan, Białoruś mogą skorzystać z waszych własnych doświadczeń. Inicjatywa Partnerstwa Wschodniego EU jest dobrym przykładem tego, jak możecie nadać energii tym wysiłkom. A my będziemy waszym partnerem przy pracy nad spełnieniem obietnicy 1989 roku. Wasza wiodąca rola musi być jednak mocna, a wasz głos donośny.

Jest takie stare, rumuńskie przysłowie: „Najtańszym towarem jest rada. Najbardziej cennym jest dobry przykład”. Wy jesteście tym „dobrym przykładem”. Dwadzieścia lat temu narody Europy Centralnej wzięły historię świata w swoje ręce i skierowały ją w innym kierunku – w stronę wolności, sprawiedliwości i prawości. Szanse przemawiały na waszą niekorzyść. Historia nauczyła nas, że niszczenie starych, opresyjnych reżimów jest o wiele łatwiejsze, niż budowanie nowych, kwitnących demokracji. Spełniliście jednak obietnicę swojej rewolucji. Jesteście teraz w stanie pomóc innym w dokonaniu tego samego.

Przemawiając w naszym Kongresie dwadzieścia lat temu Vaclav Havel wskazał na szczególne poczucie empatii i wyobraźnię, które są wspólne narodom Europy Centralnej. Lata podporządkowania, powiedział, „dały nam, choć w sposób niezamierzony, coś pozytywnego: szczególną zdolność patrzenia nieco dalej niż ktoś, kto nie miał tych gorzkich doświadczeń”. Havel mówił dalej, że „Człowiek, który nie może się ruszać i żyć normalnie, ponieważ przytłoczony jest głazem, ma więcej czasu, by rozmyślać o nadziejach, niż ktoś, kto nie jest w ten sposób zniewolony”. I miał rację.

Teraz jesteście wolni by realizować te nadzieje i je realizujecie. A ja wierzę, że razem możemy zamienić tą nadzieję, która nas łączy w historię, z której będziemy mogli być dumni. Ta chwila nadeszła. Jeżeli my będziemy inteligentni, odważni i jeśli się na poszczęści, to wy – studenci – będziecie mogli powiedzieć swoim wnukom, że byliście obecni przy powstaniu nowej Europy, nowego bezpieczeństwa, nowej ery pokoju, ponieważ mieliście odwagę, by wykorzystać ten moment. Bądźcie tacy, jak ci w 89 roku. Bądźcie śmiali. Bądźcie liderami. Za wami stoi historia i za wami stoi tradycja. Wasze działania mogą poczynić gigantyczne zmiany. A my będziemy z wami ramię w ramię.

Panie i Panowie, dziękuję, że mnie wysłuchaliście. I niech Bóg błogosławi Amerykę i wszystkich naszych sprzymierzeńców. I niech Bóg ma w swojej pieczy wszystkich naszych narażonych na ofiary żołnierzy. Dziękuję wam bardzo, ale to bardzo serdecznie. Jestem zaszczycony, że tutaj jestem. (Oklaski.)

The following is the full text of Vice President Biden’s remarks, as released by the White House.*

THE WHITE HOUSE

Office of the Vice President

——————————————————

For Immediate Release October 22, 2009

REMARKS BY VICE PRESIDENT BIDEN ON AMERICA, CENTRAL EUROPE, AND A PARTNERSHIP FOR THE 21ST CENTURY

Central University Library

Bucharest, Romania

VICE PRESIDENT BIDEN: Thank you, Mr. Ambassador. Director, Mr. Mayor, former Presidents who I’ve had the honor to meet in the past, it’s good to be back in Romania. And, Mr. Mayor, as we say in America, thank you for the passport to come into your city. I appreciate it very much.

What a magnificent forum, what a magnificent forum. And I say to all the students, thank you. I’m honored that you are here.

Ladies and gentlemen, it’s an honor to be back in Romania. This is not my first trip, nor God-willing, will it be my last. And it’s great to be back in Central Europe to help mark an extraordinary season of change. Twenty years ago, the world watched in awe and admiration as the men and women throughout this region broke the shackles of oppression and emerged a free people.

It’s literally hard to imagine that this beautiful library was the scene of such heavy fighting in 1989. I was reviewing pictures of what it looked like with tanks stationed outside. Ladies and gentlemen, when the firing stopped and the smoke cleared, the façade of this building was scarred by shells and bullets. Five hundred thousand books were burned, part of your history and your legacy. And just blocks away, in University Square, some of freedom’s young defenders were struck down. But their courage and conviction prevailed, and I hope and know set an example to all of you who followed.

When the Iron Curtain was lifted, the wall fell in Berlin, in their places grew democracy, a democracy that you’ve deserved for a long time. Across Europe, a new sense of possibility took hold, galvanizing the region, uplifting a continent, and literally inspiring the world. The story of freedom –- your story — is one of the greatest achievements in modern history. And it’s important that we celebrate that remarkable — that remarkable moment. It’s also important that we remember how far Central Europe has come in the last 20 years.

Early in my career as a United States Senator, a young senator then, I brought my two now grown sons, but then very young sons, to Central Europe as they reached their teenage years. I took them immediately to Dachau, so they would begin to know what men and women are capable of at their worst, but also understand what men and women were capable of at their best.

I took them to the Berlin Wall. I had them walk through Checkpoint Charlie, so that the rest of their lives, they’d remember, they’d understand that the freedom we sometimes take for granted was not a birthright for tens of millions of people on this continent.

And today, I come back to Central Europe and Romania, not only with an official delegation from the United States government, but with my 11-year-old granddaughter, Finnegan Biden. Finnegan, stand up. I want these people to see you. (Applause.) And my daughter, Kathleen Biden. Would you stand up, Kathleen? I’m going to embarrass you, I know. (Applause.)

I brought them along, because I want them to understand, particularly my granddaughter — as my son learned — I want them to see and understand first-hand the story of this region and of this continent. My granddaughter is visiting museums and monuments that chronicle the turmoil of the 20th century in Poland, here and in the Czech Republic.

And she has seen with her own young eyes, she has seen in the people she meets and in the vibrancy of your cities and your streets the incredible, incredible possibilities of this 21st century. She is a witness to a powerful fact: that the true validation of 1989, the real story of your country and this region lies less in what you tore down, and more in what you have built.

Those of us who know about the bloodshed and the freedom fighters in Hungary in 1956; those who felt the chilling end to the warm Prague spring of 1968 in Wenceslas Square; those who shut down the shipyards in Gdansk in 1980; those here in Romania who endured the most ruthless totalitarian dictatorship in the latter half of the 21st [sic] century in Europe. Each and every one was struggling not only against something, but for something — for government, a government that responds to the needs of its people; for a more tolerant society, built on respect and dignity; for the freedom to think, to believe, and to pursue your dreams.

You have begun to realize those dreams that only the bold imagined 20 years ago — a Europe whole and free, anchored in a European-Atlantic alliance institutions of NATO, and the European Union.

We Americans are incredibly proud to have been your partners in the peaceful reunification of Europe. As President Obama said on the eve of NATO Summit last spring, and I quote him, “This shared history gives us hope –- but it must not give us rest. This generation cannot stand still.”

We cannot stand still because we now face another season of change, another season of challenge — an economic crisis that has hurt too many people and eroded their confidence, a war in Afghanistan now in its eighth year, and new forces shaping this young century. Those new forces, among other things, include the spread of weapons of mass destruction and dangerous disease; the expanding chasm between the rich and poor; ethnic animosities and failed states; a rapidly warming planet and an uncertain supply of energy, food, water; the challenge to freedom and security posed by radical fundamentalism.

I come here today with a straightforward, simple message: The United States and Europe, a Europe whole and united, will meet these challenges together, for that’s the only way they can be met. No amount of idle talk, no distortion of the facts, can chip away at this unassailable truth: The United States of America remains committed to our alliance with Europe, which we Americans believe, and continue to believe, is the cornerstone of American foreign policy, as it has been, for the last 60 years. We are all the more committed, because our European partners have grown broader and stronger. We, the United States, cannot succeed without you. And if you will forgive my presumption, I do not believe you can fully succeed without us.

I know that some in Central Europe look at the problems and responsibilities the United States has assumed around the world, and conclude that we have no longer focused — we no longer are focused on this region of the world. In fact, it’s precisely because of our global responsibilities and your growing and capacity and willingness to meet them with us that we value our partnership with Central Europe and Europe now more than we ever had. It’s quite to the contrary.

Together, we have responsibilities to shoulder, and we have promises to keep. Those responsibilities are larger now, and the promises more significant. We see Central Europeans rising to this moment, heeding the call to leadership of major regional and international institutions. Twenty years ago, imagine the Presidency of the European Parliament, head of UNESCO, Chair of the Council in Europe, Justices on the European Court of Justice, Commissioners in the European Commission. The time for Central Europe has come. You have shown yourselves ready for our common challenges, willing to tackle them, and able to overcome them. That’s why in America, we no longer think in terms of what we can do for Central Europe, but rather in terms of what we can do with Central Europe.

First and foremost, we are bound together by shared values, and a common commitment to protect those values, whenever and wherever they are challenged. NATO is the bedrock of that commitment. One of the high points of my career was leading the effort as a United States Senator to expand NATO to Central Europe. As a matter of fact, Mr. President, you’ll remember, I suggested that Romania should be in the first tranche. I was the one who fought until the very end to see it included in the first tranche. Thank you for making me look so prescient, you’ve done so well.

As President Obama has said, there are no old members, there are no new members of NATO; there are just members. Under Article 5, an attack on one is an attack against all. Our countries are bound together by America’s dedication to European security –- and by Europe’s dedication to America’s security, which you demonstrated quickly and powerfully in the wake of 9/11, the first time Article 5 was invoked, without us asking.

Today, we carry heavy responsibilities — we, all of us. Our sons and daughters, like my son, are serving side by side in Afghanistan, in Iraq, and in the Balkans. For this -– for the courage of our friends and for their losses –- the American people are grateful.

Our alliance was built around consultation and collaboration for collective defense. That’s what it is about. But faced with new threats, we need a new vision on how to meet them, and new capabilities to succeed.

That’s why the decision to develop what we call a new strategic concept for NATO is so very important -– and that’s why it is so vital that Central European voices make themselves heard in this process.

One powerful example of how this can work is our partnership on — our new approach to missile defense.

In the 20th century, NATO successfully prepared to defend Allied territory against what was then a very real Soviet challenge on what we all used to call the “central front” that divided Europe. Today, a new major threat is growing that could reach all of our European allies well before it reaches the United States. It comes from ballistic missiles — short-range and intermediate-range ballistic missiles — a technology that has spread to many new countries, and less stable countries, since the end of the Cold War. This technology, coupled with the spread of nuclear know-how, poses a great threat to all of us.

And we are determined — we are determined to ensure that our NATO allies have the protection they need when they need it, because that’s our solemn obligation under Article 5. Taking into account how the threat has evolved, and how our technology has improved significantly, the United States believes there is a better way to defend against ballistic missiles than the approach we had been pursuing up until several years ago.

This phased adaptive approach the United States is proposing, it has adapted its design to meet the growing threat to Europe, with a proven technology that will cover more of Europe –- including Central Europe –- more effectively than the previous approach.

It meets the missile threats of today, and allows us to improve our defenses against that threat well into the future. Its flexibility will enable us to adapt if the threat changes. Its very existence will deter those who might think about coercing or attacking our forces, or our allies in Europe –- and it will defend them, our friends in Europe, against that threat should deterrence fail. Simply put, our missile defense plan means greater security for Europe, and greater security for America.

Some — maybe even understandably — jump to the conclusion that this new missile defense approach was meant to appease Russia at the expense of Central Europe. Nothing could be further from the truth. That is absolutely wrong. Missile defense is not about Russia. Our approach is driven by security requirements of the United States and our NATO allies, period. Period.

What is true is that we are working to strengthen our relationship with Russia. We believe that a more constructive relationship with Russia will benefit all. But we’re not naïve. The truth is we share some common interests: cutting the arsenals of nuclear weapons; securing vulnerable nuclear materials; stabilizing Afghanistan; preventing Iran from acquiring nuclear weapons.

And we also continue to have disagreements with Russia on matters of basic principle. In February, in Munich, Germany, in the very first major foreign policy speech of our administration, I enunciated our administration’s outline for foreign policy, and I made clear our core principles. The United States stands against the 19th century notion of “spheres of influence.” We will not tolerate it, nor will we be co-opted by it.

We stand for the right of sovereign democracies to make their own decisions, to choose their own alliances, without the right of any country to veto those decisions. We will never make a deal about anything with anyone above your heads or behind your backs. The maxim we live by is clear: nothing about you without you, nothing about you without you. And I would argue, look at our track record, look at our track record.

We’ve all learned over the past two years that as the globe around us shrinks, the bonds between us grow. We are partners in today’s global economy. That’s why we worked with our European partners — the IMF and the World Bank — to make sure international support for your economies was there when you needed it most.

That’s why it’s heartening to see how many of you have successfully braved this worldwide recession and put your nations on the road to recovery. And working together, we can all learn lessons from this crisis that will help us lay the foundation for a renewed century of growth and to rebuild prosperity.

One lesson we need to work together toward is a more secure energy future. We need sustainable energy security that includes diversification of supplies and transit routes, smart investments to deal with climate change. The connections between European countries should exist not just through European countries. Here, in this region — by history, geography and necessity — the countries of Central Europe are well placed to lead all of Europe.

Ladies and gentlemen, finally, let me say a word about leadership in an area that Central Europeans are uniquely qualified to provide — the advocacy of democracy. Americans, I believe, are rightly proud that people around the world occasionally look to our example, and look for our leadership. But the truth of the matter is you are the model for millions — not us, you — Romania and other Central European countries. The example you set 20 years ago inspired the world. The leadership you exert over the next 20 years can change that world, encouraging, supporting, and consolidating young democracies in Central and Eastern Europe.

In Eastern Europe, countries still struggle to fulfill the promise of a strong democracy, or a vibrant market economy. Who to look to better than you? Who to look to better than Central European countries that 20 years ago acted with such courage and resolve, and over the last 20 years, have made such sustainable progress? You can help guide Moldova, Georgia, Ukraine along the path of lasting stability and prosperity. It’s your time to lead. Armenia, Azerbaijan, Belarus can benefit from your personal experiences. The E.U. Eastern Partnership Initiative is a good example of how you can energize the effort. And we will partner with you in working to fulfill the promise of 1989. But your leadership needs to be bold and your voices loud.

There’s an old Romanian proverb: “The cheapest article is advice. The most valuable is a good example.” You are the “good example.” Twenty years ago, the people of Central Europe took the world history that they inherited, and willed it in a new direction toward greater freedom, justice, and fairness. The odds were stacked against you. We know from history that destroying old oppressive regimes is a great deal easier than building new flourishing democracies. But you’ve delivered on the promise of your revolution. You are now in the position to help others do the same.

Speaking to our Congress 20 winters ago, Vaclav Havel pointed to a special sense of empathy and imagination the people of Central Europe share. Years of subjugation, he said, “have given us, however unintentionally, something positive: a special capacity to look somewhat further than someone who has not undergone this bitter experience.” He went on to say: “A person who cannot move and live a normal life because he is pinned under a boulder has more time to think about hopes than someone who is not trapped in this way.” He was right.

Now you have the freedom to act on those hopes, and you are. And I believe together we can turn that hope that we shared into a history we can be proud of. This is the moment. You students, if we are smart, brave, and lucky will be able to tell your grandchildren you were present at the creation of a new Europe, a new security, a new era of peace, because you were bold enough to seize that moment. Be like those in ‘89. Be bold. Exercise your leadership. You have a history, and you have a tradition. You can make a gigantic difference. And we’ll stand with you.

Ladies and gentlemen, thank you for listening. And may God bless America and all of our allies. And may God protect all of our troops who are in harm’s way. Thank you very, very much. It’s been an honor to be here. (Applause.)

END

*We post reports from government and nongovernment sources for informational purposes only. Their inclusion does not imply confirmation of facts or support by Opinia.US. To evaluate such reports, please see Opinia.US analyses. Opinia.US is a project of Free Media Online, a nongovernmental journalistic organization based in San Francisco, CA, USA.

Social poster

delicious digg reddit technorati facebook twitter google yahoo wikio blinklist simpy spurl 

Downloads

  • No documents for download.